Uczę się żyć wolniej | Zbiory i gotowanie prosto z natury - czy da się zmieścić w obecnym świecie?
Siedlisko Zmiana
0:00 / 0:00
Uczę się żyć wolniej | Zbiory i gotowanie prosto z natury - czy da się zmieścić w obecnym świecie?
3 498 просмотров · 4 мес. назад
Siedlisko Zmiana
4,04 тыс. подписчиков
3 498 просмотров · 4 мес. назад
Dzisiaj zapraszam Was do mojego ogrodu i kuchni - razem nazbieramy tego, co daje nam natura, i przygotujemy posiłki, które nakarmią nie tylko ciało, ale i duszę. Zapraszam do spokojnego dnia pełnego prostych czynności, zbiorów, naturalnego gotowania i życia bliżej natury.
Pokażę Wam, jak przygotowuję domowe jedzenie z tego, co udało mi się zebrać i wyhodować: piekę chleb na zakwasie, robię masło, syrop z mniszka i kolcolistu, kisiel, placki ziemniaczane i prosty omlet z ziołami. To powolny, relaksujący film z delikatną muzyką, dźwiękami natury i spokojną narracją - idealny na chwilę wyciszenia i odpoczynku.
Ten kanał to przestrzeń dla osób, które szukają spokojniejszego życia, slow living, uważności, kontaktu z naturą i codziennej prostoty. Jeśli lubicie homesteading, naturalne gotowanie, życie w rytmie natury i spokojne vlogi, mam nadzieję, że poczujecie się tutaj dobrze.
W dizisiejszym filmie znajdziesz:
zbiory ziół i kwiatów
domowy chleb na zakwasie
robienie masła i zsiadłego mleka
naturalne gotowanie z własnych zbiorów
syrop z mniszka i kolcolistu
spokojny dzień w ogrodzie i kuchni
slow living i codzienna uważność
Dziękuję, że tu jesteście 🤍
Przepis na chleb :
ok 80g dobrego zakwasu, dokarmionego ok. 12 godzin wcześniej
mąka chlebowa (typ 650-750 lub wyższy) - na mój chleb wykorzystałam 350g mąki pszennej i 150 g mąki żytniej
300 g wody
10 g soli
Wszystkie składniki mieszam i zostawiam na ok. 45 minut. Przez ten czas mąka zacznie pracować, wchłaniać wodę i całość zacznie być coraz bardziej wilgotna i kleista.
Nie wyjmując ciasta z miski zagniatam ciasto "do środka" - chwytam za brzeg, lekko rozciągam i zakładam do środka. Ugniatam tak przez chwilę, potem przykrywam i odstawiam na 30-40 minut. Powtarzam tę czynność 3 razy.
Ciasto będzie się robić coraz bardziej gładkie i spójne. Pokażą się też pęcherzyki powietrza, bo zawijając w ten sposób wtłaczam w ciasto powietrze.
Wyjmuję cisto na blat i zagniatam po raz ostatni, formując na koniec bochenek - okrągły lub podłużny.
Odkładam do formy, do wyrośnięcia.
Uprościłam sobie sprawę i w formę wkładam papier do pieczenia i po wyrośnięciu razem z papierem przekładam do rozgrzanego garnka.
W zależności od temperatury otoczenia chleb będzie wyrastał ok. 4 godzin lub więcej. Ważne, żeby podwoił swoją objętość i ciasto stało się bardziej napowietrzone i "lekkie".
Piekarnik rozgrzewam do 210°C i wkładam do niego pusty garnek do pieczenia z pokrywką. Może być ceramiczny lub żeliwny. Ważne jest, żeby dobrze przewodził i kumulował ciepło.
Rozgrzewam garnek w piekarniku przez ok. 20 minut. Do takiego gorącego garnka przekładam chleb i piekę przez ok. 45 minut.
Ja robiłam chleb jeszcze zanim sprawiłam sobie naczynie do pieczenia i muszę powiedzieć, że różnica jest ogromna. Chleb lepiej wyrasta, skórka nie jest taka gruba i wysuszona.
Podane proporcje i sposób postępowania sprawdzają się u mnie, ale trzeba pamiętać, że każdy ma trochę inne warunki, mąkę, zakwas, piekarnik, temperaturę itd. Czasami trzeba będzie coś zmienić, np. dodać mniej lub więcej wody, mocniej ugniatać ciasto. *Warto pamiętać tę zasadę: kruche ciasto nie cierpi dotykania - zagniatamy na zimno i jak najszybciej, a drożdżowe (w tym chlebowe też) uwielbia ciepło i znęcane się :)
Smacznego! Podzielcie się w komentarzu, czy wyszło :)
#slowlifeliving #naturalnekuchnia #spokój #naturalne #uważność #naturalnegotowanie #bliżejnatury