Перейти к содержимому

BOLIWIA - W DOMACH TRZYMAJĄ LUDZKIE CZASZKI #24

Buszi w Podróży

0:00 / 0:00

BOLIWIA - W DOMACH TRZYMAJĄ LUDZKIE CZASZKI #24

608 просмотров · 2 недели назад
Buszi w Podróży
856 подписчиков
608 просмотров · 2 недели назад
🇧🇴 BOLIWIA – LA PAZ I EL ALTO Jesteśmy w La Paz. Tym razem zamiast typowej wycieczki dogadujemy się z lokalnym studentem, mieszkańcem miasta. Za około 15 dolarów zgadza się spędzić z nami kilka godzin i pokazać nam La Paz od strony, której raczej nie zobaczycie z przewodnikiem w ręku. Zaczynamy jak miejscowi – wsiadamy do zatłoczonego mikrobusu i jedziemy na Cementerio General de La Paz. Na cmentarzu poznajemy miejscowe zwyczaje związane ze śmiercią, pochówkiem i pamięcią o zmarłych. Nasz przewodnik opowiada nam o grobach, czaszkach przechowywanych w domach i wierzeniach, według których mogą one chronić właściciela i przynosić mu szczęście. Słyszymy też historie o tym, co dzieje się ze szczątkami po latach i dlaczego dla wielu mieszkańców śmierć nie oznacza końca. To zdecydowanie jedna z najbardziej niezwykłych wizyt na cmentarzu podczas naszych podróży. Resztę zobaczcie sami. Później wsiadamy do słynnej kolejki linowej i ruszamy wysoko do El Alto – na ponad 4000 m n.p.m. Tam zaczyna się zupełnie inny świat. Przechodzimy przez lokalne targowiska, próbujemy miejscowych smaków i obserwujemy codzienne życie ludzi. Udaje nam się również wejść do miejsca, do którego jako turyści prawdopodobnie sami nigdy byśmy nie trafili – do lokalnej czarownicy. Początkowo nie chcę korzystać z wróżby i wchodzę właściwie tylko dlatego, że tłumaczę Sabinie. Ostatecznie jednak sam zadaję pytanie dotyczące przyszłości mojego syna. To bardzo osobisty moment i wychodzimy stamtąd mocno poruszeni. Dalej trafiamy na targ warzywny, gdzie dowiadujemy się, że handel od pokoleń pozostaje domeną kobiet. Stanowiska, wiedza i klienci potrafią przechodzić z babci na matkę, a później na córkę. Ludzie przez lata wracają do tej samej sprzedawczyni – tutaj zakupy to nie tylko handel, ale również relacje. Wieczorem idziemy zobaczyć słynne Cholitas Wrestling. Początkowo traktujemy to jako ciekawe doświadczenie i dobrą zabawę. Wiemy przecież, że wrestling jest widowiskiem. Z czasem jednak atmosfera przestaje nam odpowiadać. Alkohol, zachowanie części turystów i agresywne okrzyki sprawiają, że wychodzimy wcześniej. Z tego powodu w odcinku zobaczycie tylko fragment tego wydarzenia. Rezygnujemy z zapewnionego transportu, bierzemy taksówkę i wracamy do La Paz. Na zakończenie dnia idziemy na steka. Czekamy prawie 40 minut, ale zdecydowanie było warto. 😁 Wracając, spotykamy jeszcze Polaków, którzy chcieli dostać się na Salar de Uyuni, ale przez trwające protesty utknęli w La Paz. To kolejny sygnał, że sytuacja w Boliwii robi się coraz bardziej skomplikowana… To nasza przedostatnia doba w La Paz. W kolejnym odcinku ostatni dzień w Boliwii, wylot i jednocześnie zakończenie naszej podróży po Ameryce Południowej. 🇧🇴🌎 🎬 Wszystkie filmy na tym kanale montuję sam. Wkładam w nie naprawdę dużo czasu i serca i czuję, że z każdym kolejnym odcinkiem robię progress. Dlatego jeśli podoba Ci się to, co robię – zostaw komentarz, łapkę w górę i subskrypcję. Napisz też, co sądzisz o tym odcinku. Każdy komentarz pomaga mi rozwijać kanał i sprawia, że YouTube pokazuje te filmy kolejnym osobom. Jeśli znasz kogoś, kto również jara się podróżami – podeślij mu ten odcinek. ❤️ Dziękuję, że jesteście i że podróżujecie razem ze mną. Droga Warta Poznania. Pozdrawiam Was, Bushi | BUSZI W PODRÓŻY