Zagrajmy w Diablo 2 cz 115--Zewnętrzne stepy--
Luki8009
0:00 / 0:00
Zagrajmy w Diablo 2 cz 115--Zewnętrzne stepy--
3 583 просмотра · 15 л. назад
Luki8009
2,81 тыс. подписчиков
3 583 просмотра · 15 л. назад
--Czyś ty zwariował Acadwachu !!!(Krzyknęła spanikowana Kyle , widząc jak Palladyn wchodzi do pełnego płomieni kominka w Fortecy Pandemonium.)--Wychodź z tamtąd natychmiast , zanim całego strawi cię ogień.
--Spokojnie (Odparł lekceważąco Acadwach , robiąc kolejny krok w stronę największych płomieni.)--Ze szkoły rycerskiej wyniosłem prawie stu procentową odporność na wszelakie żywioły .No może w wyjątkiem odporności na kobiece humory (Dodał z ironią Palladyn)
--Przypominam sobie te twoje odporności , jak Alkor rozżarzonym sztyletem , wypalał zakażenie z twojej rany (Odparła prześmiewczo Kyle , zdając sobie sprawę z magicznych właściwości kominka)--Piskałeś jak zarzynana świnia podczas uboju.
--Byłem po prostu nie przygotowany (Zmyślił na poczekaniu Acadwach , próbując ukryć w iluzorycznych płomieniach , czerwoną ze wstydu twarz)--Z resztą Alkor , tamtego wieczoru , popisał się wyjątkowym nieprofesjonalizmem medycznym .Przypomnę ci tylko, że zanim wziął się za odkażanie , zdążył mi dwukrotnie przypalić prawą , całkowicie zdrową rękę , twierdząc że to część zabiegu.Dobrze chodź że trafiło na mnie , bo jak doskonale wiesz , nie wszyscy dysponują tak niecodzienną odpornością na ból jak ja.
--Haha , no tak , no tak (Odparła rozbawiona Kyle , jednak nie dawała za wygraną )--A pamiętasz jak znalazłeś starą , mocno umagicznioną włócznie?Jak podczas jej oględzin , wbiła ci się wielgaśna drzazga , prosto pod paznokieć.Haha , Bogowie , wyłeś jak wilk podczas pełni do księżyca , kiedy parokrotnie próbowałam ci ją usunąć .
--Oj tam , oj tam (Odparł wymijająco Acadwach , któremu powoli, zaczynał udzielać się wesoły nastrój Kyle )--Przekomarzełem się tylko z tobą , tak dla żartów zresztą ...??.Co to u lich...????
Nagle ogień w kominku buchnął znacznie większym płomieniem.Ze środka ognia zaczęły dochodzić dziwne dźwięki , jakby piski, by za moment strzelić milionami iskier , zasypującymi wszystko w okół kominka.
--Na wszystkich Bogów piekącego moczu , co wy tu gówniarze robicie?(Wrzasnął rozgniewany Acadwach , jako pierwszy dostrzegając , kompletnie zdezorientowanych szkrabów , stojących wewnątrz kominka)--odpowiadać !!.Co to za wygłupy?
--Bo my , bo my (Wybełkotał Petrus , czując jak zbiera mu się na płacz)--Bo my szukamy Matyldy.
--Tutaj je szukacie !!?(Krzyczał , włąśnie wyprowadzony z równowagi Palladyn )--Tutaj nie ma żadnej Matyldy!!Co wam najlepszego do łbów strzeliło?
--Bo ,,,,,bo,,,,łełełełe (Przerażone krzykiem Palladyna , wszystkie maluchy zaczęły ryczeć , panicznie szukając schronienia za plecami Kyle )
--Matylda tutaj ..(chodząc w kółko powtarzał Acadwach , za wszelką cenę próbując się opanować)--Matylda tutaj..
--Tak , Matylda jest tutaj ( do uszu wszystkich doleciał łagodny , mityczny głos Tyraella )--Jest tutaj i potrzebujesz jej pomocy Acadwachu......................