Przetwory jesienne z Agnieszką i Wiesią
Podlaskie24
0:00 / 0:00
Przetwory jesienne z Agnieszką i Wiesią
31 570 просмотров · 7 часов назад
Podlaskie24
77,2 тыс. подписчиков
31 570 просмотров · 7 часов назад
Jesień w kuchni Agnieszki Rogalskiej i jej mamy Wiesławy Kondraciuk pachnie octem domowymi przetworami.
Tym razem panie zabrały się za buraki. Przy okazji krojenia i gotowania nie zabrakło rozmów o rodzinnych przepisach, przetworach, kuchennych przyzwyczajeniach i wspomnieniach.
– Dziś robimy buraki w kawałkach do słoika – zapowiada Agnieszka Rogalska.
Przepis jest prosty. Na trzy kilogramy buraków potrzeba półtorej szklanki octu, szklanki cukru, czterech szklanek wody i łyżki stołowej soli.
Do zalewy trafiają także liść laurowy i ziele angielskie. Można dodać również goździki, jeśli ktoś lubi taki smak. Cebuli ani papryki panie tym razem nie dodają.
Buraki zostały wcześniej dokładnie umyte i ugotowane. Przed gotowaniem Agnieszka pokroiła je na mniejsze części, dzięki czemu szybciej się ugotowały.
– Te buraki były bardzo duże. By mi się strasznie długo gotowały i mniej by weszło do garnka. A tak pokroiłam w kawałki i szybciej się ugotowały – tłumaczy.
Młoda gospodyni zauważa, że buraki w takiej formie są uniwersalne. Można je później wykorzystać jako dodatek do obiadu, zetrzeć na surówkę albo wykorzystać do zupy czy barszczu.
„Jak je zrobisz, takie będą”
Przy wspólnym przygotowywaniu przetworów nie mogło zabraknąć rodzinnych wspomnień. Agnieszka przypomina sobie słowa mamy, które słyszała podczas wspólnego gotowania.
– Jak kiedyś robiłyśmy coś razem, to ty mamo zawsze mówiłaś: „Jakie zrobisz, takie będą, bo najważniejsze,że zrobiłaś – wspomina Agnieszka Rogalska.
Wiesława przyznaje, że dawno nie robiła buraczków razem z córką.
– Oj, dawno ja z tobą buraczków nie robiłam, córeczka – mówi.
Tym razem to Agnieszka zaprosiła mamę do wspólnej pracy.
– Ja cię zaprosiłam, bo tak ty byś tam siedziała w domu sama, nie robiła buraków – zauważa Agnieszka Rogalska.