Перейти к содержимому

Falujący most i Beskid Wyspowy [SZLAK TARNÓW - WIELKI ROGACZ #3]

Sami na szlaku

0:00 / 0:00

Falujący most i Beskid Wyspowy [SZLAK TARNÓW - WIELKI ROGACZ #3]

344 просмотра · 5 мес. назад
Sami na szlaku
527 подписчиков
344 просмотра · 5 мес. назад
Trzeci dzień na niebieskim szlaku Tarnów – Wielki Rogacz przyniósł drastyczną zmianę pogody, dużą ilość kilometrów oraz upragnione wejście w prawdziwy, górski teren! 🥶🏔️ Ruszyłem o poranku z Gródka nad Dunajcem z planem dotarcia do Limanowej. Przejście tego wymagającego etapu dało mi mocno popalić, ale w końcu poczułem ten prawdziwy, leśny klimat, na który tak bardzo czekałem! 🌲🥾 Wystartowałem około godziny 7:00 rano z Ośrodka Barbara 🏨. Termometr pokazywał zaledwie 7-8 stopni, a odczuwalna temperatura przez lodowaty wiatr wynosiła ledwie 4 kreski! 💨 Szybkie zakupy w delikatesach na trasie i powrót na szlak. Początek dnia w Bartkowej przyniósł miłe spotkanie z biegającą sarenką 🦌, ale i brutalną powtórkę z rozrywki – kolejne kilometry marszu po twardym asfalcie 🛣️. Przez pierwsze 100 kilometrów tego szlaku blisko 90% trasy to były niestety drogi asfaltowe, chodniki lub beton. W przeciwieństwie do Słowacji, tutaj domy i osady budują się niemal na samych wierzchołkach gór! 🏡 Pierwszą genialną i niezwykle ciekawą atrakcją dnia był wiszący, falujący most nad rzeką 🌊🌉. Chodzenie po nim, gdy patrzy się w dół na płynącą wodę i cała konstrukcja mocno kołysze się na boki, to była niezła schiza! 🤯 Kawałek dalej minąłem zabytkowy drewniany kościół w Tabaszowej (akurat w remoncie) ⛪ oraz zaliczyłem zasłużoną, choć bardzo mroźną przerwę na kanapki w wiacie pod Jodłowcem Wielkim (482 m n.p.m.), gdzie z zimna musiałem założyć rękawiczki 🧣🧤. Prawdziwa nagroda nadeszła na ostatnich 10 kilometrach, gdy szlak w końcu na stałe odbił w leśne, piękne ścieżki! 🌲🌿 Po drodze czekało mnie jednak małe rozczarowanie – wysoka wieża widokowa pod Jaworzem okazała się zamknięta z powodu złego stanu technicznego ❌🗼. Chwilę później stanąłem jednak na najwyższym dotychczas punkcie całej wyprawy – szczycie Jaworze (921 m n.p.m.) 🎉⛰️! Na górskiej grani minąłem m.in. urokliwy wiersz o "pelikanach szlaku" 📜 oraz „ławkę Janusza” na Sałaszu – idealne miejsce na odpoczynek pod warunkiem posiadania sandałów, skarpet i reklamówki 🎒 z dyskontu 😉. Końcówka to ucieczka przed deszczem (który na szczęście tylko delikatnie pokropił z nieba 🌦️) oraz niespodziewane przejście... środkiem wielkiej budowy drogi w Limanowej, gdzie musiałem prosić o nawigację pracujących tam robotników 🚧🚜. Ostatecznie po przejściu aż 46 km i pokonaniu 1700 m przewyższenia zameldowałem się na miejscu 🏁. Wczoraj miałem twarz czerwoną od słońca, dzisiaj – od przenikliwego zimna! 🦊 Noc spędzam w "Pokojach u Ewy" (130 zł przez Booking) 🛏️. Zapraszam na pełną skrajnych emocji relację z tego solowego przejścia! 🎬🍿 💬 PYTANIE DO WIDZÓW: Mieliście kiedyś okazję przechodzić przez taki wiszący i kołyszący się most? 🌉 Jak reagujecie w takich momentach – czujecie dreszczyk ekscytacji czy raczej miękną Wam nogi i wolicie mocno trzymać się barierki? 😉 Dajcie znać w komentarzach! 👇 Jeżeli podoba Ci się moja solowa seria z Pogórzy i Beskidu Wyspowego, pamiętaj o zostawieniu subskrypcji 🔔, kliknięciu łapki w górę 👍 i udostępnieniu filmu dalej! Jutro na szczęście znacznie krótszy i lżejszy etap w drodze do celu 🥾. Trzymajcie się, cześć! 🙋‍♂️ #limanowa #dunajec #beskidwyspowy #movavi #SamiNaSzlaku #SzlakTarnówWielkiRogacz #Jaworze #Sałasz #WyprawaSolo #Trekking #Góry #45km