Перейти к содержимому

Putin idzie na całość: mobilizuje wojska do nowej inwazji na północ Ukrainy z 600 tys. żołnierzy

RFU News – Geopolityka Strategiczna

0:00 / 0:00

Putin idzie na całość: mobilizuje wojska do nowej inwazji na północ Ukrainy z 600 tys. żołnierzy

14 150 просмотров · 7 часов назад
RFU News – Geopolityka Strategiczna
115 тыс. подписчиков
14 150 просмотров · 7 часов назад
💎 Pomóżcie nam rozszerzyć nasz zasięg! Subskrypcja już od zaledwie 4,99 $! Zyskajcie 50% ZNIŻKI na pełny dostęp do mapy + ekskluzywne aktualizacje strategiczne: https://www.rfunews.com/pricing Dziś napływają pilne wiadomości z północnego frontu Ukrainy. Tutaj właśnie ujawniono cel następnej dużej rosyjskiej operacji ofensywnej. Raporty ukraińskiego wywiadu ujawniają, że Rosja planuje dużą operację ofensywną w północnych regionach Ukrainy. Raport wskazuje, że choć Rosja obecnie nie ma dostępnych rezerw, aby rozpocząć taką operację, oczekiwana mobilizacja trzystu tysięcy żołnierzy do końca tego roku, planowana do rozpoczęcia po nadchodzących wyborach dwudziestego września, daje Rosji siły potrzebne do rozpoczęcia ofensywy. Konkretnie Rosja planuje zmobilizować co najmniej sześćset tysięcy żołnierzy do końca dwa tysiące dwudziestego szóstego i dwa tysiące dwudziestego siódmego roku. Ukraiński wywiad przewiduje, że do końca tego roku pierwsza połowa tej liczby zostanie w pełni zmobilizowana, zorganizowana i sformowana w odpowiednie brygady, co pozwoli rozpocząć rosyjską ofensywę w styczniu dwa tysiące dwudziestego siódmego roku, w ciągu zaledwie czterech miesięcy. Zamierzonymi celami takiej ofensywy byłoby przekroczenie granicy w stronę ukraińskich obwodów sumskiego, charkowskiego i czernihowskiego oraz zdobycie, albo przynajmniej zagrożenie stolicom obwodowym o tych samych nazwach. Jednak sekretarz ukraińskich struktur bezpieczeństwa narodowego, obrony i wywiadu informuje, że Rosja aktywnie pracuje również nad przygotowaniem porozumienia z Białorusią, które ponownie pozwoliłoby wykorzystać ten kraj jako rejon koncentracji wojsk. Jak wielokrotnie omawiano na tym kanale, Rosja i Białoruś masowo rozbudowują infrastrukturę wojskową, bazy oraz bezpośrednie rosyjskie rozmieszczenia wojskowe na Białorusi. Analitycy wojskowi wielokrotnie ostrzegają, że poprzez te działania Rosja tworzy rejon wyjściowy do rozpoczęcia bardziej trwałego wysiłku militarnego przeciw północnej Ukrainie. Ostrzegają, że jeżeli do tego dojdzie, sam Kijów mógłby ponownie stać się bezpośrednim celem rosyjskiego natarcia lądowego. Dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, Ołeksandr Piwnenko, podkreślił te zagrożenia, stwierdzając, że przy trzystu do sześciuset tysiącach żołnierzy jako wzmocnieniu Rosja mogłaby posunąć się od dziesięciu do dwudziestu kilometrów w głąb północnej granicy Ukrainy. Zaznaczył jednak, że byłby to maksymalny możliwy zasięg rosyjskiego natarcia i że Rosjanie w ogóle nie byliby w stanie ponownie zbliżyć się do Kijowa. Dlatego prawdopodobnym głównym celem i skutkiem ofensywy nie byłoby bezpośrednie zdobycie stolic obwodowych, lecz jedynie zagrożenie tym miastom i wymuszenie ukraińskiej reakcji. Obecnie główne siły wojsk lądowych Ukrainy koncentrują się na obronie wschodniego frontu wzdłuż obwodów donieckiego, ługańskiego, dniepropietrowskiego i zaporoskiego, a inne siły są już rozmieszczone w obwodzie chersońskim, jak również przy granicy międzynarodowej w obwodzie charkowskim. Gdyby te siły zostały zmuszone do przerzutu na północ, otworzyłoby to rosyjskim formacjom na wschodzie możliwości osiągnięcia większych zdobyczy operacyjnych i zajęcia większego terytorium w Donbasie. Jednak obecnie Rosja już traci tutaj więcej żołnierzy, niż jest w stanie zastąpić, a ciągłe ataki wzdłuż całej linii frontu nie pozwoliły Rosji zbudować żadnych dużych rezerw operacyjnych, ponieważ wszyscy nowi rekruci są niemal natychmiast wysyłani do szturmów na froncie. Dodatkowo w wielu sektorach Ukraińcy obecnie albo odzyskują inicjatywę, albo zmuszają Rosjan do impasu, odmawiając im jakiegokolwiek postępu. Oznacza to, że duża część żołnierzy, którzy zostaną zmobilizowani po wyborach, będzie musiała wzmocnić rosyjskie formacje na wschodzie, aby rosyjscy dowódcy mogli utrzymać postawę ofensywną. Im więcej rezerw Rosja będzie musiała przerzucić na wschód, aby osiągnąć swoje główne cele wojskowe w Donbasie, tym mniej żołnierzy Rosja będzie mogła użyć do inwazji na Ukrainę od północy i tym bardziej będzie musiała ograniczyć swoje cele dla tej operacji. Niezależnie od tego, jak ogromnym sukcesem albo porażką ostatecznie się okaże, zagrożenie odnowioną rosyjską ofensywą na północną Ukrainę jest bardzo, bardzo realne, a wynik zależy całkowicie od zdolności Ukrainy do odpowiedniej reakcji. Ogólnie rzecz biorąc, nadchodząca mobilizacja, którą Rosja planuje rozpocząć po wyborach parlamentarnych pod koniec tego miesiąca, da rosyjskiemu naczelnego dowództwu ogromny napływ żołnierzy, których będzie można rozmieścić. Ukraiński wywiad i dowódcy wojskowi znający rosyjskie plany ostrzegają, że bardzo prawdopodobne jest rozmieszczenie dużej części tych rezerw do dalszych transgranicznych operacji ofensywnych w północnych regionach Ukrainy. Fakt, że Rosja i Białoruś aktywnie rozbudowują również infrastrukturę wojskową na granicy białoruskiej, oznacza, że taka ofensywa mogłaby zostać rozpoczęta także z terytorium samej Białorusi.