Перейти к содержимому

Jeden krok skraca kompostowanie liści z trzech lat do jednego sezonu.

Sekrety Ogrodu

0:00 / 0:00

Jeden krok skraca kompostowanie liści z trzech lat do jednego sezonu.

4 466 просмотров · 1 дн. назад
Sekrety Ogrodu
9,2 тыс. подписчиков
4 466 просмотров · 1 дн. назад
Kwiecień, widły w bok pryzmy — i wyciągacie płaski, szary, oślizgły placek, w środku jeszcze z lodem. Zrobiliście wszystko tak, jak radzą: zgrabiliście, usypaliście wysoko, przykryliście, czekaliście pół roku. To nie wy zawiedliście. Zawiodła metoda. Ten film jest o jednej rzeczy: o CZASIE. Dlaczego ta sama pryzma u jednego leży trzy lata, a u drugiego rozkłada się w jeden sezon. Zaczynamy od dwóch hamulców. Pierwszy: mokre liście sklejają się płasko jak kartki w zamoczonej książce, powietrza między nimi nie zostaje, i zamiast rozkładu zaczyna się gnicie — stąd ten kwaśny zapach w kwietniu. Drugi: drzewo zabiera z liścia wszystko, co cenne, jeszcze we wrześniu, a do was spada sam szkielet. Węgla do azotu sześćdziesiąt do jednego, przy dębie i więcej, a mikroby pracują najlepiej przy trzydziestu do jednego. To tak, jakby na budowę przywieźć dwadzieścia ton cegieł i jednego murarza. Potem cztery dźwignie, wszystkie z tego, co już macie na działce: rozdrabnianie kosiarką (największy skok — powierzchnia rośnie wielokrotnie, a materiał przestaje się sklejać), azot ze skoszonej trawy, resztek i ewentualnie mocznika, woda do stanu wyżętej gąbki i właściwa wielkość pryzmy. Plus test kołkiem, który w minutę pokazuje, co dzieje się w środku. Napiszcie w komentarzu, jakie drzewa macie na działce i ile lat stoi u was obecna pryzma. #liście #kompost #kompostowanie #działka #ogród #jesieńwogrodzie #ściółka #nawóz