Перейти к содержимому

Druidzkie szlaki pośród przodków

Legendy Lubelskiego

0:00 / 0:00

Druidzkie szlaki pośród przodków

28 просмотров · 1 год назад
Legendy Lubelskiego
15 подписчиков
28 просмотров · 1 год назад
Tym razem ballada o wyprawie druida i jego kompanii, gdy prowadzeni przez duchy przodków podróżowali nieznanymi drogami. Tekst - Wśród mglistych wrzosów, gdzie szept niesie wiatr, Kroczył druid w płaszczu, co znał czasu znak. Oczy w gwiazdach, w dłoniach runiczny pył, Przodków pieśń w sercu niósł jak święty dym. Duchy wołają, wiodą mnie szlak, Płomień i cienie wśród pradawnych bram. Serca wędrowców biją jak bęben, Przodkowie kroczą tuż obok nas. Lasem kroczyli, w ciszy run wrót, Pod stopą kamień znał tysiące stóp. Druid wiódł braci przez czasu cień, Tam, gdzie się kończy i zaczyna dzień. Duchy wołają, wiodą mnie szlak, Płomień i cienie wśród pradawnych bram. Serca wędrowców biją jak bęben, Przodkowie kroczą tuż obok nas. Gwiazdy wskazują drogi sprzed lat, W ogniu się rodzi pradawny znak. Echa przeszłości brzmią wśród drzew, Dusze przodków śpiewają wnet. Wśród świętych kręgów, gdzie milknie czas, Tam duchy tańczą, tam rośnie las. Druid unosi dłoń ku niebios bram, „Przodkowie, prowadźcie” – szeptał do gwiazd. Duchy wołają, wiodą mnie szlak, Płomień i cienie wśród pradawnych bram. Serca wędrowców biją jak bęben, Przodkowie kroczą tuż obok nas. Duchy wołają, wiodą mnie szlak, Płomień i cienie wśród pradawnych bram. Serca wędrowców biją jak bęben, Przodkowie kroczą tuż obok nas.