Перейти к содержимому

W Objęciach Nocy

Czarny Szyderca

0:00 / 0:00

W Objęciach Nocy

1 303 просмотра · 2 мес. назад
Czarny Szyderca
479 подписчиков
1 303 просмотра · 2 мес. назад
Idę tam, gdzie noc ma twarz, gdzie święty szept zamienia się w krzyk. Pod skórą drży ostatni strach, a za mną płonie dawny świat. ---- Na progu cienia stanąłem sam, z popiołem modlitw na ustach. Niebo nade mną jak czarny dach, ziemia pode mną — jak trumna pusta. Ktoś wołał z głębi, bez imienia, ktoś szarpał serce przez sen. Lecz każdy krok przez rdzeń milczenia rozrywał we mnie dawny lęk. ---- [Pre-refren] Nie cofnę stóp, nie oddam krwi. Za mną jest grób, przede mną drzwi. --- Przejście przez mrok — tam, gdzie gaśnie fałszywy blask. Przejście przez mrok — gdzie strach ma mój dawny głos. Idę przez noc, aż pęknie jej czarny krąg. Przejście przez mrok — i już nie będę tym, kim byłem stąd. ----- Krzyże przy drodze patrzyły krzywo, jak strażnicy cudzych win. Wiatr niósł kazania martwą siłą, lecz ja nie klękam już przed niczym. Widziałem twarze bez sumienia, usta karmione cudzą łzą. I zrozumiałem — ciemność nie kłamie, kłamie ten, kto sprzedaje ją. --- Niech mrok mnie połknie, niech sprawdzi kość. Niech noc otworzy mój ostatni głos. ----- [Refren finałowy] Przejście przez mrok — tam, gdzie gaśnie fałszywy blask. Przejście przez mrok — gdzie strach ma mój dawny głos. Idę przez noc, aż pęknie jej czarny krąg. Przejście przez mrok — i już nie wrócę tam, gdzie byłem stąd. ----- Za mną popiół. Przede mną cień. A w cieniu — ja.