Перейти к содержимому

W 1978 roku wypłynęli nocą na jezioro. To, co STAŁO NA WODZIE, nie było człowiekiem

Czarny Kruk и Mrok Puszczy

0:00 / 0:00

W 1978 roku wypłynęli nocą na jezioro. To, co STAŁO NA WODZIE, nie było człowiekiem

552 просмотра · 9 дн. назад
Czarny Kruk и Mrok Puszczy
552 просмотра · 9 дн. назад
Dwie blade nogi znikały głęboko pod powierzchnią jeziora. Dziewczyna stała nieruchomo tam, gdzie żaden człowiek nie mógł dosięgnąć dna. Kiedy Antoni Wróbel oświetlił jej twarz, zrozumiał, że nie patrzy na kogoś, kto czeka na ratunek. Jego młodszy brat zdążył już jednak wyciągnąć rękę. Wigry, jesień tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego ósmego roku. Zwykły powrót po pozostawioną sieć kończy się spotkaniem, którego dwaj doświadczeni rybacy nie potrafią sobie wyjaśnić. Na brzegu czekają znajome domy, ludzie i codzienne obowiązki. Powinny przywrócić im spokój. Tymczasem każda próba opowiedzenia o nocnej wyprawie sprawia, że coraz trudniej ustalić, przed czym właściwie trzeba się chronić. Nad jeziorem od dawna wspominano o topielicy zwodzącej samotnych rybaków. Antoni i Jan nie byli sami. Ta opowieść grozy wyrasta z niepokojącej szczeliny między dawnym podaniem a tym, co bracia zobaczyli na własne oczy — i czego nie potrafią zostawić za sobą po wyjściu z łodzi. Niniejsza historia jest autorską fikcją literacką. Wszystkie postacie i wydarzenia są fikcyjne, a wszelkie podobieństwa do rzeczywistych osób i zdarzeń są przypadkowe.