Zagrał pijany na koncercie dla dzieci. Rok wcześniej miał zawał: Historia Jana Borysewicza
Prawdziwe Historie Gwiazd
0:00 / 0:00
Zagrał pijany na koncercie dla dzieci. Rok wcześniej miał zawał: Historia Jana Borysewicza
1 693 просмотра · 5 дн. назад
Prawdziwe Historie Gwiazd
2,9 тыс. подписчиков
1 693 просмотра · 5 дн. назад
Pierwszy czerwca tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego szóstego roku. Stadion Olimpijski we Wrocławiu, koncert z okazji Dnia Dziecka, najpopularniejszy zespół rockowy w Polsce. I pijany gitarzysta, który robi na scenie to, czego nikt mu nie wybaczy.
Zdjęcia trafiają do prasy. Ministerstwo Kultury i Sztuki zakazuje zespołowi występów. On sam dostaje trzy miesiące aresztu — wyrok uchylony później na mocy amnestii.
Ten jeden wieczór przykleił się do jego nazwiska na czterdzieści lat. I prawie nikt w Polsce nie wie, co było przedtem.
Bo rok wcześniej ten człowiek miał zawał serca. W wieku trzydziestu lat.
A jako trzynastolatek nosił swoją chorą matkę po schodach, wstawał do niej w nocy, nauczył się lepić pierogi i chodził na budowę, żeby zarobić na jej lekarstwa. Powiedział o tamtym momencie jedno zdanie: „Wtedy też właściwie skończyło się moje dzieciństwo”. Kilka lat później stracił starszego brata — jedynego przyjaciela, jakiego wtedy miał, i człowieka, który pokazał mu pierwsze akordy na gitarze.
W tym filmie opowiadamy całą tę historię. O imprezach, które trwały kilka tygodni, i o zdaniu, którym sam wyjaśnił, co było w tym najgorsze — a nie był to alkohol. O szklance wódki, którą zmiażdżył w dłoni podczas kłótni w hotelu, o przeciętym ścięgnie i o operacji, której odmówił — oraz o tym, dlaczego właśnie ta kontuzja dała mu technikę gry, jakiej nie ma nikt inny. O operacji serca, o krzyżu, który zobaczył po wybudzeniu, i o dniu, w którym rzucił palenie. O wypadku na quadzie, o zapadniętym płucu i o sprawie podatkowej, do której się przyznał.
I o tym, jak to się skończyło. Bo przestał pić w dwa tysiące trzynastym roku — dwadzieścia osiem lat po pierwszym zawale. Sam powiedział: „Odstawienie alkoholu uratowało moje życie”.
A na końcu jest jedno pytanie. Bo w dwa tysiące dwudziestym szóstym roku powstał o nim film. I on postawił jego twórcom jeden jedyny warunek. Jeden. To zdanie jest moim zdaniem najmocniejszą rzeczą, jaką ten człowiek zrobił w całym życiu — i mówię to po przejściu przez wszystko, co jest w tym filmie.
❤️ Jeśli ta opowieść was poruszyła — zostawcie łapkę w górę i zasubskrybujcie kanał z dzwoneczkiem. Jest nas już prawie tysiąc osób i każda kolejna naprawdę nam pomaga.
💬 A w komentarzach napiszcie mi dwie rzeczy. Pierwsza: czy wiedzieliście o jego dzieciństwie i o jego bracie — czy znaliście tylko tę jedną historię z osiemdziesiątego szóstego roku? Druga, trudniejsza: czy to, co człowiek przeżył w dzieciństwie, może kiedykolwiek usprawiedliwiać to, co robi jako dorosły? Czy to tłumaczenie, czy tylko wyjaśnienie? Sam nie mam na to jednej odpowiedzi. Czytam wszystkie komentarze.
#JanBorysewicz #LadyPank #MniejObcy #PrawdziweHistorieGwiazd #polskirock #Wrocław