5 NAJBARDZIEJ AWARYJNYCH CIĄGNIKÓW PRL, KTÓRE PAMIĘTA WIEŚ
Żelazna Epoka
0:00 / 0:00
5 NAJBARDZIEJ AWARYJNYCH CIĄGNIKÓW PRL, KTÓRE PAMIĘTA WIEŚ
315 просмотров · 2 дн. назад
Żelazna Epoka
110 подписчиков
315 просмотров · 2 дн. назад
Żniwa, pszenica gotowa, a ciągnik gaśnie na skraju pola. Które maszyny z czasów PRL-u najczęściej stawały w naprawie i co dokładnie w nich zawodziło?
Ranking 5 ciągników, które pamięta polska wieś, od najprostszego do tego, który sprawiał najwięcej kłopotów. Bez wymyślonych procentów awarii, tylko udokumentowane słabe punkty i historie z warsztatów.
W 1969 roku na jeden ciągnik w Polsce przypadało średnio 119 hektarów, czyli mniej więcej 170 boisk piłkarskich. Kiedy maszyna stawała, stawało całe to pole. Zobaczysz, jak rolnicy, mechanicy SKR i państwowe ośrodki maszynowe radzili sobie z prądnicą, która nie ładowała akumulatora, ze skrzynią, z której wyskakiwały biegi, i z licencyjnym ciągnikiem, w którym każda śrubka miała wymiar w calach.
Opowiadamy o legendarnym Ursusie C-328, którego zrobiono 75 056 sztuk, o C-360 z czeskim rodowodem, o licencji Massey Fergusona z 1974 roku i o ciężkim Ursusie 1201, składanym z części kilku fabryk z dwóch krajów.
A na końcu zagadka dwóch ciągników z jednego biura konstrukcyjnego w Brnie, z tym samym czeskim silnikiem. Jeden z nich psuł się wyraźnie częściej i właśnie on zajął pierwsze miejsce. Dlaczego, wyjaśniamy w finale.
00:00 Ciągnik staje w żniwa i zagadka z Brna
01:10 119 hektarów na jeden ciągnik
03:15 Miejsce 5: Ursus C-328 i zimowy rozruch
06:15 Miejsce 4: Ursus C-360 i jego skrzynia
10:20 Miejsce 3: licencja Massey Fergusona
12:10 Śruby w calach i warsztat bez kluczy
14:50 Miejsce 2: ciągnik z części czterech fabryk
18:10 Miejsce 1: bliźniak z Brna
21:20 Odpowiedź na zagadkę
#PRL #Ursus #ciągniki