Перейти к содержимому

Nabożeństwo 19.07.2026 - Mirosław Muszczyński – Konieczne amputacje (Mk 9,42-50)

Nowe Życie Warszawa

0:00 / 0:00

Nabożeństwo 19.07.2026 - Mirosław Muszczyński – Konieczne amputacje (Mk 9,42-50)

137 просмотров · 1 месяц назад
Nowe Życie Warszawa
189 подписчиков
137 просмотров · 1 месяц назад
19.07.2026 – Mirosław Muszczyński – Konieczne amputacje (Mk 9,42-50) To kolejne kazanie z serii pt. „Twarde mowy Jezusa”. Niektóre mowy Jezusa są twarde. Niektóre trudne. Dzisiejszy fragment należy do obu kategorii. Słyszymy w nim o kamieniu młyńskim zawieszonym u szyi, odcinaniu ręki, odrąbywaniu nogi i wyłupywaniu oka. To nie jest język, którego spodziewalibyśmy się po kazaniu o Bożej miłości. Dlaczego Jezus mówi tak radykalnie? Bo stawka jest najwyższa. Chodzi o życie wieczne. Za twardym językiem Jezusa stoi nie okrucieństwo, ale miłość. On chce uchronić człowieka przed największą tragedią – wiecznym zatraceniem. Nie bądź przeszkodą dla innych Jezus zaczyna od ostrzeżenia: „Kto by przyczynił się do upadku jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie……” Greckie słowo użyte tutaj oznacza dosłownie 'zastawienie pułapki', 'podłożenie przeszkody, o którą ktoś się potknie'. „Mali” to nie tylko dzieci. W kontekście całego rozdziału są nimi również ludzie słabi, początkujący w wierze, poranieni życiem, poszukujący Boga i uczący się Mu ufać. Możemy stać się dla nich przeszkodą nie tylko przez jawny grzech. Czasem wystarczy hipokryzja, brak miłości, egoizm, plotka, obojętność czy lekceważenie drugiego człowieka. Nasze życie może pomóc komuś zbliżyć się do Chrystusa albo sprawić, że zwątpi w Boga i ludzi. Dlatego Jezus używa obrazu kamienia młyńskiego. Nie zachęca do takiej kary. Pokazuje jedynie, jak poważnie traktuje odpowiedzialność za wpływ, jaki wywieramy na innych. Zajmij się przede wszystkim własnym grzechem Po ostrzeżeniu przed gorszeniem innych Jezus nagle zmienia kierunek. Nie mówi: „Jeśli ręka twojego bliźniego cię gorszy…” lecz mówi: „Jeśli twoja ręka przywodzi cię do upadku…”. Łatwo walczyć z cudzym grzechem, znacznie trudniej zmierzyć się z własnym. Najpierw zajmij się sobą. To nie cudzy grzech najbardziej zagraża twojemu zbawieniu. Największym zagrożeniem jest grzech, który tolerujesz we własnym życiu. Radykalność uczniostwa Ręka. Noga. Oko. To obrazy całego naszego życia: tego, co robimy, dokąd idziemy, na co patrzymy i czego pragniemy. Jezus nie zachęca do samookaleczania. To świadoma hiperbola. Ale przesłanie nie jest symboliczne. Jeśli coś stale prowadzi cię do grzechu - odetnij to. Może to być relacja, środowisko, nawyk, sposób korzystania z telefonu, coś, czego kurczowo się trzymasz. Lepiej zrezygnować z czegoś cennego teraz, niż stracić życie wieczne. Życie wieczne jest warte każdej ceny Jezus mówi o Gehennie i powadze konsekwencji grzechu. Jego słuchacze doskonale wiedzieli, że Dolina Hinnom była symbolem Bożego sądu. Jezusowi nie chodzi o wzbudzenie taniego strachu. On pokazuje wagę decyzji. Porównuje dwie rzeczy: ból radykalnego odcięcia się od grzechu i jeszcze większą tragedię życia bez Boga. To nie strach jest głównym przesłaniem tego fragmentu. Przesłaniem jest wartość Królestwa Bożego. Nie ma ceny zbyt wysokiej za życie z Bogiem. Każdy będzie ogniem posolony Na końcu Jezus mówi coś bardzo tajemniczego: „Każdy ogniem będzie posolony”. Żydzi rozumieli ten obraz. Każda ofiara składana Bogu była wcześniej posypywana solą. Sól chroniła przed zepsuciem. Potem ofiara przechodziła przez ogień. Jezus pokazuje dwa ognie: jeden jest ogniem sądu, drugi jest ogniem oczyszczenia. Bóg nie chce zatracać człowieka, chce go oczyścić. Dlatego czasem dopuszcza doświadczenia, które wypalają pychę, egoizm i wszystko to, co przeszkadza nam należeć do Niego. To ogień miłości, a nie zniszczenia. Zachowujcie pokój między sobą Nieprzypadkowo Jezus kończy słowami: „Miejcie sól w samych sobie i zachowujcie pokój między sobą”. Wcześniej uczniowie spierali się o to, kto z nich jest największy i kto ma prawo działać w imieniu Jezusa. Uczniowie chcieli kontrolować innych. Jezus mówi - najpierw zajmijcie się własnym sercem. Człowiek oczyszczony przez Boga nie potrzebuje nieustannie udowadniać swojej wyższości. Tam, gdzie jest pokora, rodzi się pokój. „Święta amputacja” Słowa Jezusa są twarde. Mają nas zatrzymać i obudzić. Zadajmy sobie dwa pytania: • Czy nie jestem dla kogoś przeszkodą w drodze do Boga? • Czy jest coś w moim życiu, co powinienem radykalnie odciąć? Jednocześnie pamiętajmy, że nie jesteśmy w stanie pokonać grzechu własnymi siłami. Dlatego Chrystus poszedł na krzyż. Oddał swoje ręce, pozwolił przebić swoje nogi i poniósł karę, która należała się nam. Nie odcinamy grzechu po to, aby zasłużyć na Bożą miłość. Odcinamy go dlatego, że zostaliśmy umiłowani i zbawieni przez Jezusa Chrystusa. Lepiej utracić coś, co prowadzi do grzechu, niż utracić to, co trwa wiecznie. To właśnie jest przesłanie tej twardej, ale pełnej miłości mowy naszego Pana. Wesprzyj 12 2490 0005 0000 4500 5818 4157 tytuł wpłaty: „darowizna na cele kultu religijnego” #NoweŻycieWarszawa #KościółZielonoświątkowy #Ewangeliczni #protestanci #Kościół #NoweŻycie #JezusChrystus #Jezus #Wiara #EwangeliaMarka #TwardaMowaJezusa #kazanie #MuszczyńskiMirosław