Перейти к содержимому

MAŁOLATY PRL-u / Pancur Depesz Metalowiec

Freigeist

0:00 / 0:00

MAŁOLATY PRL-u / Pancur Depesz Metalowiec

149 просмотров · 2 нед. назад
Freigeist
4 подписчика
149 просмотров · 2 нед. назад
Tekst: [Zwrotka 1] Na betonowych klatkach dym z tanich sportów gryzł nas w twarz, Każdy wiedział, z jaką wiarą idzie przez codzienny czas. Punki z Jarocina niosły gniew, co rozdzierał noc, W głośnikach brzmiał bunt, a w piwnicach rosła moc. Metale z długimi włosami w kółko puszczali Kat, Z Grundiga płynął mrok, który tworzył własny świat. Pod Rivierą co tydzień zbierał się fanowski tłum, W ramoneskach, z chłodnym hymnem, w którym brzmiał pogrzebowy szum. [Refren] Pancur, Depesz, Metalowiec — każdy własny sztandar niósł, Nie trzeba było cudzych słów, by rozpoznać wroga głos. Nie trzeba było zgody, pieczątek ani rad, Naszywki szyte własną ręką mówiły, kim jest brat. Dzisiaj wszystko podane, wystarczy tylko brać, A na miejscu dawnych buntowników pajace chcą dziś grać. [Zwrotka 2] To nie były spory w sejmie, tylko podwórkowy front, Jedni wybierali syntezator, inni ostrzejszy prąd. Lat nie zdołały zetrzeć tego, co w nas zostawił czas, Choć niejedna dawna kapela nie przypomina siebie dziś już w nas. Każda naszywka szyta igłą, każdy wydeptany glan, Były naszym własnym protestem, naszym miejscem pośród zmian. Gdy szara bieda przygniatała, odbierając siły nam, Muzyka dawała ukojenie, własny azyl, własny plan. [Refren] Pancur, Depesz, Metalowiec — każdy własny sztandar niósł, Nie trzeba było cudzych słów, by rozpoznać wroga głos. Nie trzeba było zgody, pieczątek ani rad, Naszywki szyte własną ręką mówiły, kim jest brat. Dzisiaj wszystko podane, wystarczy tylko brać, A na miejscu dawnych buntowników pajace chcą dziś grać. [Przejście] Dzisiaj cały świat zamknięty w ekranie mieści się, Milion dróg, wygodne skróty, lecz nie wiadomo, dokąd biec. W oczach pustka, twarze gładkie, każdy patrzy gdzieś na bok, Za te stare, brudne czasy oddałbym dziś własny los. Mieliśmy bunt, choć brakowało tchu, Dziś przy pełnych stołach nie ma po nim śladu już. [Zwrotka 3] Został wiatr pośród ruin i wyblakły dawny blask, Został trzask starych głośników, co ocalał mimo lat. W pamięci wciąż podwórka, noc i niepokorny tłum, I ta siła, która rosła, gdy muzyka niosła bunt. [Refren] Pancur, Depesz, Metalowiec — każdy własny sztandar niósł, Nie trzeba było cudzych słów, by rozpoznać wroga głos. Nie trzeba było zgody, pieczątek ani rad, Naszywki szyte własną ręką mówiły, kim jest brat. Dzisiaj wszystko podane, wystarczy tylko brać, A na miejscu dawnych buntowników pajace chcą dziś grać. [Instrumental Solo – gitara basowa] [Outro] Pancur, Depesz, Metalowiec — echo niesie dawny ton, Choć zgasł ogień tamtych ulic, w naszych sercach został prąd. Nie odbierze nam historii ani czas, ani świat, Bo ten bunt wciąż gdzieś pod skórą bije mocniej niż niejeden takt.