Перейти к содержимому

„Jak ktoś jest senny w ciągu dnia, to mnie to niepokoi”. Dr Tomasz Anyszek o przewlekłym zmęczeniu

Zwierciadło

0:00 / 0:00

„Jak ktoś jest senny w ciągu dnia, to mnie to niepokoi”. Dr Tomasz Anyszek o przewlekłym zmęczeniu

1 217 просмотров · 3 мес. назад
Zwierciadło
116 тыс. подписчиков
1 217 просмотров · 3 мес. назад
„Przychodzi pacjentka i mówi:» Jestem zmęczona«. Co pan ordynuje?” – od tego pozornie prostego pytania zaczyna się rozmowa Anny Augustyn-Protas z internistą, dr. n. med. Tomaszem Anyszkiem w podcaście „Jak zdrowie”. Odpowiedź okazuje się znacznie bardziej złożona niż mogłoby się wydawać. Bo zmęczenie bywa skutkiem intensywnego życia, ale równie dobrze może być pierwszym sygnałem niedoborów, zaburzeń hormonalnych albo rozwijającej się choroby. Kluczem nie jest zgadywanie ani internetowa samodiagnoza, tylko konsultacja z lekarzem. Sponsorem odcinka jest Diagnostyka. Zmęczenie nie zawsze oznacza chorobę Żyjemy szybko. Śpimy za krótko, pracujemy za długo, funkcjonujemy w nieustannym natłoku bodźców. Nic dziwnego, że wielu z nas uznaje przewlekłe zmęczenie za naturalny element codzienności. Problem pojawia się wtedy, gdy organizm od dawna wysyła sygnały ostrzegawcze, a my tłumaczymy je stresem, pogodą albo wiekiem. Dr n. med. Tomasz Anyszek zwraca uwagę, że lekarz nie zaczyna od suplementów ani gotowych recept. Najpierw szuka odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy za zmęczeniem nie kryje się poważniejsza choroba. Dlatego pierwszym krokiem są podstawowe badania laboratoryjne – morfologia, lipidogram czy próby wątrobowe. Często okazuje się, że pacjent rzeczywiście nie jest chory, ale równie często wyniki wskazują kierunek dalszej diagnostyki. Tarczyca – mały gruczoł, wielki wpływ na energię Jedną z najczęstszych przyczyn przewlekłego zmęczenia pozostają zaburzenia hormonalne, zwłaszcza związane z tarczycą. Polska należy do krajów, w których niedoczynność tarczycy występuje stosunkowo często, a – jak podkreśla ekspert – na południu kraju problem obserwuje się częściej niż nad morzem, gdzie naturalnym sprzymierzeńcem pozostaje jod obecny w morskiej bryzie. Coraz więcej pacjentów słyszy również diagnozę autoimmunologicznego zapalenia tarczycy, czyli choroby Hashimoto. Zmęczenie, przyrost masy ciała czy pogorszenie samopoczucia często są jej pierwszymi objawami. Diagnostyka obejmuje oznaczenie TSH, FT4, przeciwciał tarczycowych oraz wykonanie USG tarczycy. Warto wiedzieć, że we wczesnym etapie choroby nie zawsze konieczne jest natychmiastowe wdrożenie hormonów. W wielu przypadkach poprawę przynosi zmiana stylu życia, odpowiednia dieta oraz regularna kontrola wyników. Nie żelazo, lecz ferrytyna Coraz więcej osób rezygnuje z mięsa, a wraz z tym rośnie liczba pacjentów z niedoborami żelaza. Paradoksalnie jednak sam poziom żelaza niewiele mówi o rzeczywistych zapasach organizmu. Jak wyjaśnia dr Anyszek, znacznie ważniejszym wskaźnikiem jest ferrytyna – białko magazynujące żelazo. Interpretacja tego wyniku wymaga jednak rozwagi. Ferrytyna należy do białek ostrej fazy, dlatego jej stężenie rośnie podczas infekcji i stanów zapalnych. Wykonanie badania w trakcie lub tuż po przebytej chorobie może więc prowadzić do błędnych wniosków. Czasami najlepszym rozwiązaniem okazuje się po prostu odczekanie kilku tygodni i powtórzenie oznaczenia. Witamina D i B12. Więcej niż suplementy Moda na suplementację sprawiła, że witamina D stała się jedną z najczęściej przyjmowanych substancji. Słusznie, bo odpowiada nie tylko za zdrowie kości, ale wpływa również na inne funkcje organizmu, na odporność, , a nawet procesy związane z rozwojem nowotworów. Ekspert przypomina jednak, że suplementacja powinna być rozsądna. Dla większości dorosłych optymalna dawka podtrzymująca wynosi około 2000 jednostek dziennie, natomiast osoby z potwierdzonym niedoborem często wymagają zwiększenia jej do 4000 jednostek. Równie ważna pozostaje regularna kontrola stężenia witaminy D – najlepiej dwa razy w roku, przed zimą i po jej zakończeniu. Prawidłowe stężenia zaczynają się od 30 ng/ml, wartości w okolicach 50 uznawane są za bardzo dobre, natomiast wyższe mogą być sygnałem, że suplementację warto ograniczyć. Podobnie wygląda historia z witaminą B12. Jej niedobór potrafi objawiać się np.drętwieniem kończyn, zaburzeniami czucia czy przewlekłym zmęczeniem. Co więcej, niskie stężenie może pośrednio zwiększać ryzyko rozwoju miażdżycy. Lekarz zwraca uwagę, że u części osób występują genetyczne predyspozycje do gorszego metabolizowania tej witaminy. W takich przypadkach postać metylowana rzeczywiście ma przewagę, jednak potwierdzenie takiej potrzeby wymaga badań genetycznych. Dla zdrowej osoby nie będzie miało większego znaczenia, dla osoby z predyspozycją genetyczną różnica może być ogromna. Zmęczenie nie jest diagnozą, jest komunikatem. Czasem oznacza, że potrzebujemy wolnego weekendu. Innym razem sygnalizuje niedobory, zaburzenia hormonalne albo początek choroby. Najważniejsze, by nie zgadywać. Współczesna medycyna daje narzędzia, dzięki którym zamiast domysłów możemy oprzeć się na faktach. A właśnie od nich zaczyna się troska o zdrowie. Sponsorem odcinka jest Diagnostyka.