PRAWDZIWE OBLICZE LILITH - Dzienny Małżonek (Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 9)
Dzienny Małżonek
0:00 / 0:00
PRAWDZIWE OBLICZE LILITH - Dzienny Małżonek (Legendy Polskie: Zemsta Upadłych - Odcinek 9)
3 115 просмотров · 1 месяц назад
Dzienny Małżonek
17,8 тыс. подписчиков
3 115 просмотров · 1 месяц назад
Ciuchy Dziennego Małżonka możesz zakupić na - https://direct.distrokid.com/dziennym... Facebook - https://www.facebook.com/profile.php?...
Spotify - https://open.spotify.com/artist/0Scjr...
Jeżeli Ci się podoba możesz mnie wspomóc na https://buycoffee.to/dziennymalzonek
🎮 Dołącz do serwera Discord: / discord
Tekst:
[intro: female]
Stoję na wzgórzu, patrzę, jak idzie.
Mój własny łup maszeruje po moją głowę.
Wąż zawiódł. Cóż — wąż zawsze zawodzi.
Skoro tak, to mnie i tak nie obchodzi.
[verse 1: female]
Dałam mu życie, moc i wolność — wszystko, czego chciał,
A on się bawił w kołysanki i tytana mi rozwiał.
Teraz idzie ku mnie bóg bez pana i bez pęt,
I krzyczy o wyzwoleniu. Cóż za uroczy cel.
Nie gniewam się. Naprawdę. Ja tylko liczę straty.
A rachunek dziś wystawię — i będą drogie raty!
[verse 2: female]
Mój Lucyfer blednie. Pierwszy raz go widzę w strachu.
"Nie rób tego" — szepcze. Asmodan pada w piachu.
"Pani, są inne drogi, pozwól nam, my zdążymy!"
Wiedzą, co teraz zrobię. I dlatego drżą jak w deszczu szczyny.
Bo przez te wszystkie wieki bawiłam się w koronę,
A żaden z was nie widział, co w piwnicy się uchowie...
[chorus: female]
NIE JESTEM KRÓLOWĄ, KTÓRA SIEDZI I PATRZY!
NIE JESTEM KOLEKCJONERKĄ, CO SWE SKARBY GŁASZCZE!
Zeszłam raz do lochów, by wskrzesić jednego —
DZIŚ OTWIERAM WSZYSTKIE DRZWI. NIE ZOSTAWIAM PRAWIE NIKOGO!
[verse 3: female]
Schodzę w dół po schodach, kładę dłoń na pierwszej celi,
I pękają zamki, których nikt nie widział od tysiącleci.
Wychodzi Zeus i Thor, Heimdall, Tyr i Wodan,
Atena i Apollo — cała martwa moda.
Swaróg prostuje plecy, Kronos liczy czas,
A ja stoję nad nimi i mówię: idziecie. Wszyscy. Teraz.
[verse 4: female]
I klękają. Prawie wszyscy. Prawie — bo jest jeden,
Co nie kłaniał się nikomu, nawet gdy widział eden.
Perun podnosi głowę i grzmi mi prosto w twarz:
"Nie służę żadnej pani. Wracam, ale nie za was."
Za nim jeszcze paru. Iskra. Bunt. pokaz.
Wskrzesiłam sobie armię, co nie zna słowa "rozkaz".
[bridge: female - quiet, single voice, bells]
Idę dalej korytarzem. Coraz ciszej, coraz głębiej.
Na samym końcu są drzwi, których nie tykam nigdy.
Za nimi śpi coś, przy czym oni wszyscy są jak pył.
Kładę dłoń na klamce... i cofam ją.
Jeszcze nie. To potwór istny.
[final chorus: female - full power]
NIE JESTEM KRÓLOWĄ, KTÓRA SIEDZI I PATRZY!
NIE JESTEM KOLEKCJONERKĄ, CO SWE SKARBY GŁASZCZE!
Miałam się nie brudzić, miałam tylko brać —
DZIŚ SAMA WYCHODZĘ NA POLE. I DZIŚ ZOBACZYCIE MNIE!
[spoken matter: female]
Wy robaki... sami mnie do tego zmusiliście...
#polska
#patriotyzm
#muzykapatriotyczna
#historiapolski
#rockpatriotyczny
#metalpatriotyczny
#dziennymalzonek
#piosenkapatriotyczna
#muzykazduszy
#legendypolskie
#boruta