Перейти к содержимому

Julian Tuwim - Oczekiwanie (Treść gorejąca 1937)

Poezja Wszechczasów

0:00 / 0:00

Julian Tuwim - Oczekiwanie (Treść gorejąca 1937)

3 923 просмотра · 5 мес. назад
Poezja Wszechczasów
21,1 тыс. подписчиков
3 923 просмотра · 5 мес. назад
Julian Tuwim kojarzony jest najczęściej z lekką poezją, kabaretem i językową zabawą. Jednak „Treść gorejąca” pokazuje jego zupełnie inne oblicze — dojrzałe, wewnętrznie rozdarte, metafizyczne i momentami niemal mistyczne. To zbiór pisany przez człowieka świadomego ciężaru życia, samotności i własnej duchowej intensywności. „Oczekiwanie” otwiera ten świat jak cichy monolog prowadzony gdzieś między snem, modlitwą i egzystencjalnym niepokojem. Podmiot liryczny stoi pomiędzy człowieczeństwem a czymś nienazwanym — między ciałem i duchem, zachwytem i zmęczeniem istnieniem. To nie jest zwykłe „czekanie”. To stan zawieszenia. Pragnienie sensu, objawienia, może ukojenia. Muzyczna interpretacja utworu została zbudowana wokół intymnego dark folku i teatralnego barytonu, zachowując atmosferę międzywojennej melancholii oraz emocjonalną głębię samego tekstu. Minimalistyczne instrumentarium i powolna dramaturgia mają nie dominować poezji, lecz oddychać razem z nią. To pierwszy rozdział świata „Treści gorejącej”. Tekst: Zażenowany swem anielstwem, Udaję (dosyć źle) człowieka. I serce, aż nieludzko czerstwe, Zacinam w samotności. Czekam. Znam ewangielję i nieszczęście, Narodów tentent, szepty kobiet, I starość słów i snów poczęcie I wina czad i kwiat na grobie. I ducha znam, co bez wcielenia Na ziemi jest jak głoska głucha, I ciało — nie do pomyślenia Bez łaski i świętego ducha. Czekam. W przypływie i odpływie Kołysze się daleki poszum, I dzień po dniu, jak dziw po dziwie, Wybucha płaczem lub rozkoszą. Wybucha kwieciem, jak gałęzie, Odfruwa ptactwem gołębianem. Ach, moje życie, co to będzie? Ach, moje wiersze niespodziane! źródło: Julian Tuwim Treść gorejąca, wydanie drugie