Chleb na zakwasie, którego nikt nie zapisał: osiem zasad z pamięci babci
Kuchnia jak u babci
0:00 / 0:00
Chleb na zakwasie, którego nikt nie zapisał: osiem zasad z pamięci babci
109 просмотров · 2 нед. назад
Kuchnia jak u babci
55 подписчиков
109 просмотров · 2 нед. назад
Chleb na zakwasie przez pokolenia żył w naszych domach bez żadnego przepisu na papierze. Zakwas stał w kamionkowym garnuszku przy piecu, a każda gospodyni wiedziała, kiedy go dokarmić, ile mąki dosypać i po czym poznać, że ciasto jest naprawdę gotowe. Dziś w kuchni mamy wagę, termometr i piekarnik z programami, a chleb i tak wychodzi zbity, kwaśny albo zakalcowaty. To nie twoja wina. Zmieniła się mąka, zmieniło się tempo i zniknęła wiedza, której nikt nigdy nie zapisał.
W tym odcinku babcia Jadwiga opowiada osiem zasad, które znała z pamięci: jak karmić zakwas żytni, żeby pracował równo, jaka woda mu służy, ile razy ugniatać ciasto i jak długo dać mu odpocząć w misce przykrytej ściereczką. Dowiesz się, po czym poznać dojrzały zakwas, jak wygląda dobrze wyrośnięte ciasto pod palcem i co zrobić, kiedy chleb nie chce się podnieść. Jest też rada niewygodna, bo ten sposób nie każdemu podejdzie i trzeba o tym powiedzieć uczciwie.
Ostatnia zasada decyduje o wszystkim, a dziś prawie nikt już o niej nie mówi. Pokazuję ją spokojnie, bez pośpiechu, razem z przechowywaniem bochenka, wariantami z różnych stron Polski i małym zadaniem, które naprawdę da się spróbować w tym tygodniu. Domowy chleb kosztuje ułamek tego, co kupiony, a z jednego wypieku wychodzi kilka dni porządnego jedzenia.
🔔 Zasubskrybuj kanał, bo co tydzień przywracam tu jedno danie albo jeden stary sposób, który prawie zniknął z naszych kuchni.