Pimper "Fenomen" Album "Cień w Mroku"
Pimper
0:00 / 0:00
Pimper "Fenomen" Album "Cień w Mroku"
41 просмотр · 3 мес. назад
Pimper
67 подписчиков
41 просмотр · 3 мес. назад
TEKST
[INTRO]
Obcy bo inny
Inny bo obcy
[REFREN]
Fenomen człowieka który czuje się jak obcy.
Nie jestem lepszy, kurwa, tylko inny.
Mam inny sposób myślenia, inne blizny.
To mam zwykłe serce, zwykłe lęki, zwykłe problemy.
Te same ulice, te same niebo, te same słońce i ten sam księżyc.
To wszystko wokół widzę inaczej niż widzicie wy.
Fenomen którego nie rozumie świat.
[ZWROTKA]
Od zawsze miałem w głowie za dużo obrazów,
łapałem szczegóły, których nie widział nikt inny,
gdy inni widzieli tylko by mieć zysk,
ja szukałem historii zapisanych w człowieku.
Potrafiłem siedzieć cicho pośród stu głosów,
bo czasem więcej mówi cisza niż tysiąc słów,
nie potrzebowałem być najgłośniejszy w pokoju,
żeby czuć, że mam własny ogień pod skórą.
Widziałem ludzi, którzy bali się być sobą,
więc zakładali maski cięższe niż ich własne problemy,
gonili za akceptacją jak za ostatnim oddechem,
a potem wracali do domu i przegrywali ze swoim cieniem.
Nie rozumiałem tego świata od początku,
tych pustych rozmów, tego wyścigu o pieniądze,
gdzie człowiek czasem traci własną twarz,
żeby dostać chwilę pierdolonego uznania.
Gdy inni szli tam, gdzie prowadził ich tłum,
ja skręcałem w stronę, której nikt nie wybierał,
bo lepiej samotnie szukać własnego miejsca,
niż całe życie udawać kogoś, kim się nie jest
[PRZEDREFREN]
Nie musisz mnie rozumieć,
nie każdy kamień ma wartość diamenta
Znam swoje wady, znam swoje zalety.
Mam gorsze i mocne strony.
Krótko mówiąc jestem świadomy swej wartość.
Fenomenem którego nie da się kupić.
Fenomen którego nikt nie rozumie.
[REFREN]
Fenomen człowieka który czuje się jak obcy.
Nie jestem lepszy, kurwa, tylko inny.
Mam inny sposób myślenia, inne blizny.
To mam zwykłe serce, zwykłe lęki, zwykłe problemy.
Te same ulice, te same niebo, te same słońce i ten sam księżyc.
To wszystko wokół widzę inaczej niż widzicie wy.
Fenomen którego nie rozumie świat.
[ZWROTKA]
Czasem to bycie innym było ciężarem który mnie przygniatał,
bo próbowałem wpasować się to nigdy nie potrafiłem tego.
Bo coś we mnie mówiło: „nie idź za nimi”,
nawet jeśli droga będzie zimna, kręta i samotna całe życie.
Mam swoje momenty, gdy pękam jak każdy,
nie jestem mitem, tylko człowiekiem z wadami,
też potrzebuję słów, kiedy wszystko boli,
też czasem szukam kogoś, kto powie: „dasz radę, spokojnie”.
Bo fenomen nie polega na tym, że nie czujesz,
tylko że mimo uczuć dalej pozostajesz sobą,
że po tysiącach prób zmiany własnej twarzy
wracasz do siebie i już nie przepraszasz za to.
Może nigdy nie będę pasował do ramek,
może zawsze będę trochę inny nie z tego świata,
ale jeśli mam być dziwny według ich zasad,
to wolę być sobą niż kopią wyjętą z szufladki.
[PRZEDREFREN]
Nie musisz mnie rozumieć,
nie każdy kamień ma wartość diamenta
Znam swoje wady, znam swoje zalety.
Mam gorsze i mocne strony.
Krótko mówiąc jestem świadomy swej wartość.
Fenomenem którego nie da się kupić.
Fenomen którego nikt nie rozumie.
[REFREN]
Fenomen człowieka który czuje się jak obcy.
Nie jestem lepszy, kurwa, tylko inny.
Mam inny sposób myślenia, inne blizny.
To mam zwykłe serce, zwykłe lęki, zwykłe problemy.
Te same ulice, te same niebo, te same słońce i ten sam księżyc.
To wszystko wokół widzę inaczej niż widzicie wy.
Fenomen którego nie rozumie świat.