Перейти к содержимому

11. Pimper „Impuls”

Pimper

0:00 / 0:00

11. Pimper „Impuls”

21 просмотр · 2 нед. назад
Pimper
67 подписчиков
21 просмотр · 2 нед. назад
TEKST: [REFREN] Muza to mój drugi oddech, Piszę, kiedy życie kopie. Wers za wersem spuszczam emocje, Potem łatwiej mi jest na sytuację spojrzeć. Nie dla sławy, chcę to robić, Bo mi lepiej, kiedy robię to co robię. [ZWROTKA 1] Na terapii usłyszałem: „Pisz, co siedzi ci na bani”, więc zacząłem łapać chwile, które wcześniej przemilczałem. Każdą złość i każdą presję, każdy problem, który wracał, zamiast dusić to w środku, zapisywałem na kartkach. Z czasem z kilku luźnych myśli zaczęły powstawać teksty, każdy wers zabierał ciężar, kiedy przelewałem go na zeszyt. Aż któregoś dnia w robocie byłem wkurwiony jak nigdy, sam siedziałem w naszej szatni, pisałem kolejne linijki. Wtedy znajomy przypadkiem zobaczył, co mam w notesie, mówi: „Sam też robię muzę, może spróbuj, zobaczysz co wyjdzie”. Nie byłem pewien, czy się nadaję, czy mam w ogóle ten feeling, ale pomyślałem: „Skąd mam wiedzieć, jeśli nigdy nie spróbuję?”. Więc zacisnąłem zęby, chociaż stres zżerał mnie niesamowicie i zrobiłem pierwszy krok, nie wiedząc jeszcze, dokąd pójdę. [REFREN] Muza to mój drugi oddech, Piszę, kiedy życie kopie. Wers za wersem spuszczam emocje, Potem łatwiej mi jest na sytuację spojrzeć. Nie dla sławy, chcę to robić, Bo mi lepiej, kiedy robię to co robię. [ZWROTKA 2] Pierwszy raz po pracy jadę do niego z gotowym tekstem, bit zaczyna grać, a ja czuję, jak mi przyspiesza serce. Dobiera mi melodię, potem siadamy nad tym razem, tu poprawiamy kilka wersów, żeby lepiej siadły z basem. Pierwsza próba, druga próba, ciągle coś było nie tak, raz za szybko, raz za cicho, raz nie mogłem złapać tempa. On mi mówił, gdzie wejść, kiedy oddech, kiedy akcent, a ja nagrywałem dalej, chociaż miałem dosyć czasem. W końcu po pięćdziesięciu razach odsłuchaliśmy całość, i aż powiedziałem: „Kurwa, wyszło lepiej, niż myślałem”. To był pierwszy mój numer, pierwszy krok w tę stronę, z tego, co siedziało we mnie, zrobiłem coś na mikrofonie. Dzisiaj robię to z zajawki, nie zakładam wielkiej kariery, ale jeśli kiedyś będzie sława, to też kurwa nie pogardzę. [REFREN] Muza to mój drugi oddech, Piszę, kiedy życie kopie. Wers za wersem spuszczam emocje, Potem łatwiej mi jest na sytuację spojrzeć. Nie dla sławy, chcę to robić, Bo mi lepiej, kiedy robię to co robię.