13 Pimper „Do Ostatniego Gwizdka”
Pimper
0:00 / 0:00
13 Pimper „Do Ostatniego Gwizdka”
22 просмотра · 2 нед. назад
Pimper
67 подписчиков
22 просмотра · 2 нед. назад
TEKST:
[ZWROTKA 1]
Dużo piszę o piłce, bo to część mojego życia,
Nie jest modą na sezon, tylko czymś, co płynie w moich żyłach.
Kiedyś miałem wielkie plany, zawodowstwo, wielkie stadiony,
Marzyłem, że jako bramkarz będę kiedyś bardzo znany.
Chciałem grać na wielkich boiskach, przy pełnych trybunach,
Chciałem widzieć swoje nazwisko na wielkich ekranach.
Życie poszło inną drogą, część winy była po mojej stronie,
Nie będę udawał, że ktoś inny jest winny za moje błędy.
Nie mam do siebie żalu, choć nieraz bolało mocno,
Bo z czasem zrozumiałem więcej niż wtedy, gdy byłem chłopcem.
Nie grałem na wielkich stadionach, czasem trudno było nazwać to boiskiem,
Raz było pastwisko, raz łąka, a ja nadal stałem między słupkami.
Nie miałem wielkich trybun, czasem paru ludzi za ogrodzeniem,
Nie miałem fleszy, miałem za to błoto przyklejone do rękawic.
Kiedy piłka leciała w światło bramki, nie pytałem, gdzie powinienem być,
Po prostu rzucałem się do niej tak, jak rzucałem się za dzieciaka.
[HOOK]
Każdy kiedyś zaczynał, zanim poznał smak porażki,
Każdy popełnia błędy, zanim poukłada własne sprawy.
Nie od razu jesteś mistrzem, musisz przejść przez swoje blizny,
Przez trening, pot i presję, żeby wiedzieć, ile jesteś wart.
Gdy los zamyka drzwi przed tobą, nie składaj broni,
Bo dopóki masz siłę walczyć, jeszcze możesz zmienić wynik.
[ZWROTKA 2]
Mówię, że sport to zdrowie, bo sam czułem jego działanie,
Kiedy gram, prywatne problemy odkładam za boiskiem.
Bieg za piłką czyścił głowę lepiej niż niejeden wieczór,
Przez chwilę liczy się tylko bramka, oddech oraz tempo.
Ale ciało ma granice, których wtedy nie rozumiałem,
Mogłem mieć ogromne chęci, lecz staw nie słuchał ambicji.
Mięśnie, więzadła, operacje, długa rehabilitacja,
A żeby wrócić do sportu, często potrzebna była kasa.
Sam miałem kilka urazów, kiedy byłem jeszcze młody,
Lecz każdy ból traktowałem wtedy jak przeszkodę do przejścia.
Zaciskałem zęby, żeby nikt nie pomyślał, że byłem słaby,
Grałem dalej, choć organizm mówił jasno, żebym przystopował.
Dziś jestem bliżej trzydziestki i ciało przypomina stare czasy,
Dawne kontuzje wracają, jakby upominały się o swoje.
Teraz wiem, że powiedzieć „boli” nie oznacza słabości,
To świadoma odpowiedzialność za ciało, której kiedyś nie znałem.
[HOOK]
Każdy kiedyś zaczynał, zanim poznał smak porażki,
Każdy popełnia błędy, zanim poukłada własne sprawy.
Nie od razu jesteś mistrzem, musisz przejść przez swoje blizny,
Przez trening, pot i presję, żeby wiedzieć, ile jesteś wart.
Gdy los zamyka drzwi przed tobą, nie składaj broni,
Bo dopóki masz siłę walczyć, jeszcze możesz zmienić wynik.
[ZWROTKA 3]
Sport nauczył mnie życia, zanim życie nauczyło mnie sportu,
Nauczył mnie, że do końca nie schodzi się z boiska.
Nie poddawałem się za wcześnie, nawet gdy wynik był ciężki,
Bo wiedziałem, że jedna akcja potrafiła zmienić wynik końcowy.
W życiu jak i na boisku, na ile pozwolisz człowiekowi na tyle to będzie wykorzystywać
Dlatego nauczyłem się pilnować tego, co bez walki nie oddam.
Wynik często był skutkiem tego, na ile mu pozwoliłem,
Tak samo moje życie było skutkiem własnych decyzji.
Każdy błąd był częścią drogi, niejeden ruch spierdoliłem,
Ale zawsze chciałem, żeby drugi raz nie zrobić tego samego.
Dużo już zobaczyłem, dlatego młodszym coś podpowiadam,
Nie po to, żeby się przyjebać, tylko żeby pomóc im się rozwijać.
Sam nie miałem obok siebie kogoś, kto spokojnie tłumaczył,
Co mogłem zrobić lepiej, kiedy coś nie wychodziło.
Częściej słyszałem darcie mordy niż zwykłe słowo wsparcia,
Dlatego dziś wolę podać rękę, zamiast dokładać komuś presji.
Widzę w młodych siebie, kiedy dopiero zaczynam grę,
I wiem, jak wiele potrafi zmienić jedna dobra rada.
Ja mogę dać poradę, nie zapomnij że ruch należy do ciebie.
Może zrobisz to jeszcze lepiej, niż podpowiadałem.
To osobiście złożę ręce do braw.
Ten tekst Piszę, żeby sobie i innym przypomnieć.
Że nawet kiedy nie wychodzi, nadal warto próbować.
Patrzę na młodszych i pamiętam swój pierwszy trening,
Bo zanim zacząłem wymagać, sam musiałem się wszystkiego nauczyć.
Nie oczekuję od nich perfekcji, której sam nie miałem i do dzisiaj nie mam,
To przychodzę z pomocą, nie teoretyczną tylko taką którą sam doświadczyłem.
Nie wskazuje drogi, każdy swoją wyznaczyć musi.
Nie ważne jak zaczynasz, najważniejsze jak kończysz to przesłanie na sam koniec zostawiam.
[HOOK]
Każdy kiedyś zaczynał, zanim poznał smak porażki,
Każdy popełnia błędy, zanim poukłada własne sprawy.
Nie od razu jesteś mistrzem, musisz przejść przez swoje blizny,
Przez trening, pot i presję, żeby wiedzieć, ile jesteś wart.
Gdy los zamyka drzwi przed tobą, nie składaj broni,
Bo dopóki masz siłę walczyć, jeszcze możesz zmienić wynik.